23Mar
By: daniel Wł.: Marzec 23, 2018 In: Blog Comments: 0

Cash for clothes – co to właściwie jest? To odzież używana pochodząca z punktów skupu. W krajach zachodnich do takich właśnie punktów przynieść można ubrania, których chcemy się pozbyć i otrzymać za nie symboliczne wynagrodzenie. Tego rodzaju rynek wtórny popularny jest w zachodnich bogatych społeczeństwach od zawsze. Wyrzucanie ubrań uznawane jest za marnotrawstwo. Nie zawsze ma się możliwość podarowania komuś zbędnej i dobrej jakościowo odzieży, a od czasu do czasu trzeba odświeżyć garderobę. W punktach skupu wynagrodzenie jest wprawdzie symboliczne, ale ma się gwarancję, że ubrania zyskają kolejny żywot w szafie u kogoś bardziej potrzebującego. Z punktów C4C ubrania trafiają do sklepów z odzieżą używaną. Warto by tego rodzaju punkty skupu zorganizować także w Polsce. Czasem brakuje nam już krewnych i znajomych, którym oddać możemy ubrania po dzieciach czy nawet nasze własne, których mamy już po prostu dość.

W punktach C4C ubrania sortowane są na bieżąco, co oznacza, że jeśli jakaś część garderoby zostanie uznana za zbyt zniszczoną, nie będzie przyjęta do skupu. Ta wstępna selekcja to gwarancja, że kiedy ubrania popakowane zostaną w wielokilogramowe worki, nie będzie wśród nich żadnych całkowicie nieprzydatnych szmat. Plamy, dziury i uszkodzenia dyskwalifikują odzież oddawaną do punktów skupu. Rzetelnie prowadzony punkt skupu C4C to bardzo dobre miejsce na pozyskiwanie ubrań do lumpeksu. Coraz częściej takie punkty prowadzą Polacy świadomi faktu, że rodzimy rynek odzieży używanej jest wciąż bardzo chłonny, ale skończyły się już czasy, w których wchłaniał wszystko jak leci. Nawet przy znacznych różnicach zarobków między Polską a krajami zachodnimi, pozwalamy sobie na zakup ubrań używanych lepszej jakości, bo są one po prostu trwalsze.

C4C – odzież używana warta inwestycji

Jeśli mamy namiar na rzetelną sortownię odzieży używanej na zachodzie, bez obaw możemy kupować ubrania pozyskiwane w ten właśnie sposób. Choć często zalicza się je do niesortu, nie jest to do zbyt adekwatna klasyfikacja. Przecież sortowanie, a właściwie szczegółowa selekcja, odbywa się już na samym początku. Do worków trafiają więc ubrania warte naszej inwestycji: już na wejściu mamy pewność, że nie ma tam ubrań podartych, poplamionych, z uszkodzonymi zamkami, pourywanymi guzikami czy kieszeniami. Z pewnością jest to towar wyższej jakości niż tradycyjny niesort pozyskiwany np. ze zbiórek kontenerowych. Będziemy więc mogli stosunkowo tanio kupić towar do naszego sklepu i drożej go sprzedać.

Jeśli naprawdę interesuje nas ta klasa odzieży używanej, warto zorientować się bezpośrednio na miejscu, w kraju, z którego planujemy import, jak wygląda taki punkt skupu a także poszukać punktów prowadzonych przez naszych rodaków i nawiązać osobisty kontakt. Z uwagi na fakt, że wielu Polaków pracuje w  Anglii może się okazać, że znajdziemy osobę, która stanie się naszym stałym dostawcą. Warto śledzić ogłoszenia w sieci – często to właśnie Polacy prowadzący takie punkty skupu na Wyspach poszukują odbiorców w kraju.

Czy kraj, z którego importujemy odzież ma znaczenie?

Tak, kraj, z którego sprowadzamy odzież używaną ma znaczenie. W krajach zachodnich na rynek wtórny trafia wiele dobrej jakości markowych ubrań. Tam okresowa wymiana garderoby jest rutyną – zmienia się moda, kolekcja, trend i ludzie pozbywają się części dobrej odzieży. W polskich warunkach raczej zaopatrujemy się a kilka sezonów i nosimy ubrania aż do zdarcia. W przypadku zachodnich ubranek dziecięcych trafić można na egzemplarze zupełnie nowe, których nawet nie zdążyło się użyć. Najpopularniejszym kierunkiem odzieżowego importu pozostaje Anglia. Ubrania z Anglii miewają metki znanych projektantów i marek, są modne i na czasie. Raczej nie trafimy w worku ze skupu C4C na rzeczy sprzed lat; takie, które zamiast na wieszaki powędrują do kosza, z którego sprzedajemy odzież na kilogramy (i za grosze). Inna popularna destynacja to Włochy. Stąd udaje się niejednokrotnie ściągnąć prawdziwe perełki. Pojedyncze atrakcyjne egzemplarze z metkami, które na dobre wyrobią naszemu sklepowi markę dobrego lumpeksu. Dobrze mieć więc stałych dostawców zarówno odzieży z Wysp jak z innych krajów zachodu – Włoch czy Niemiec.

W workach z odzieżą pozyskaną w punktach skupu Cash for Clothes będą i ubrania z najpopularniejszych sieciówek, i perełki od modnych projektantów. Będą tu i ubrania sportowe z logo Adidas, Nike, Puma; i ciuszki z popularnych sieciówek Zara, H&M, Atmosphere, Gap; i odzież uznawana za bardziej ekskluzywną – D&G, Armani, Boss.

Najważniejsze jednak, że będą to ubrania dobre jakościowo i nie ryzykujemy kupowania kota w worku. Zachodnie ubrania pozyskane z punktów C4C to dobra inwestycja dla każdego przedsiębiorcy w branży odzieży używanej.

Ceny odzieży C4C w Polsce

Ceny ubrań pochodzących ze skupów Cash for Clothes są bardzo zróżnicowane. Zaczynają się już od 8 zł za kilogram, a cena rośnie wraz z jakością. Na stronach polskich hurtowni znajdziemy ceny w złotówkach. Jeśli zdecydujecie się sprowadzać odzież wprost z Anglii, ceny podawane są w funtach. Choć cena często decyduje o tym, czy stać nas jako przedsiębiorców na daną partię towaru, nie może ona być jedyną zmienną jaką bierzemy pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Czasem warto wydać większą kwotę i mieć gwarancję jakości towaru, który uda nam się sprzedać za większe pieniądze.

W handlu odzieżą używaną mało jest pewników, ale jeśli trafimy na rzetelnego dostawcę, może to znacznie przyspieszyć rozwój naszego biznesu. Rzucanie się na oferty w ciemno, kiedy ulegamy pokusie paradoksalnie niskich cen może skończyć się niekorzystnie. Dlatego warto współpracować albo z największymi renomowanymi hurtowniami mającymi od lat kontakty na zachodzie i umiejętnie poruszającymi się na tamtejszym rynku zbytu, albo z indywidualnymi przedsiębiorcami, których uczciwość zweryfikowaliśmy. Worki odzieży nabywane od takich kontrahentów przysporzą nam zysku i wyrobią naszemu sklepowi markę zagłębia fajnych i modnych ciuchów za grosze. Wiele mądrości jest w porzekadle chytry dwa razy traci.